środa, 6 Kwiecień 2016, 22:28

W dzisiejszych czasach bardzo trudno o dobrą wędlinę bez konserwantów i polepszaczy, która po kilkunastu dniach wyschnie, a nie zepsuje się, a jej wierzch pokryje się śliskim nalotem. W związku z tym kilka lat temu urodziła się u nas myśl o kupnie małej, przydomowej wędzarni. W końcu dokonaliśmy zakupu i od pół roku jesteśmy właścicielami wędzarenki. Właściwie całym wędzeniem zajmuje się mój małżonek, ale co nie co mu pomagam. Do naszych włsnoręcznie uwędzonych mięs doszliśmy metodą prób i błędów. Na początku, albo były za kwaśne, albo w srodku surowe i tak małymi kroczkami doszliśmy prawie do perfekcji. Zapraszam
Aby zacząć wędzić musimy zakupić, czy wybudować wędzarnię. Następnie poczytać, gdzie się da, jak wędzić, na co zwracać uwagę, jak przygotować mięso do wędzenia i co zakupić (np. haki, przyprawy, siatki, sznurek, gliniane naczynie, etc.). My mamy drewnianą wędzarnię kształtem i wielkością przypominającą ul dla pszczół. Myślę, że na nasze potrzeby to jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Na pewno nie raz pojawi się na moim blogu jakieś mięsiwo z wędzarni. Robiliśmy już wędzonego kurczaka, wędzone piersi z indyka, kiełbaski, szynki, baleron, boczek i żeberka. Jeszcze przede mną rybka. Wędzimy raz na kilka tygodni, gdyż nasza rodzina nie potrzebuje dużych ilości wędlin. Choć wędząc przygotowujemy nie tylko dla siebie, ale też dla innych członków rodziny, którzy chcą od nas taką ekologiczną szyneczkę czy boczek. Do wykonania wędzonej szynki potrzebujemy:
Tydzień przed wędzeniem robimy zalewę do której wkładamy szyneczki.
- kilka małych, okragłych szyneczek
- siatki i sznurek
Tydzień przed wędzeniem robimy zalewę do której wkładamy szyneczki.
Brak komentarzy.