Piątek, 4 Grudzień 2015, 22:03

Postanowiłam kupić szynkowar, by ułatwić sobie robienie domowych wędlin. Od indyka, po mielonki można w nim "tworzyć" wędliny. To moja pierwsza domowa wędlina z szynkowaru. P. S. Szynkowar zakupiłam internetowo, jest duży wybór, warto zakupić z termometrem. Razem z szynkowarem jest dołączona karteczka z kilkoma przepisami. Zapraszam!
Składniki:
Wykonanie:
Mięso kroję jak na gulasz, połowę mięsa mielę, następnie łączę z druga połową mięsa. Żelatynę rozpuszczam w wodzie, dodaję do mięsa. Czosnek przepuszczam przez praskę i wraz z przyprawami dodaję do mięsa, które dokładnie wyrabiam ręką. Tak przygotowane mięso wkładam, a raczej ugniatam do szynkowaru, który najpierw wykładam woreczkiem do żywności (woreczki były w komplecie z szynkowarem). Zamykam i wkładam do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie wyciągam z lodówki, nalewam zimnej wody do garnka, którego spód wykładam ściereczką/ręczniczkiem. Woda ma się nie gotować, ale utrzymywać ok. 80 C. Mięso ma się parzyć tak długo, aż osiągnie 72 C. Przeważnie trwa to ok. 2 lub 2,5 godziny, a garnek powinien mieć wysokość szybkowaru, by co najmniej 3/4 szybkowaru było zakryte wodą. Po uparzeniu wyciągam szynkowar z wody, odstawiam, by ostygł i wkładam do lodówki. Karkówkę wyciągam z szynkowaru dopiero następnego dnia. Kroję jak wędlinę. Jeśli w ciągu kilku dni nie zjecie całości to można połowę wędliny zamrozić.

Smacznego!
- 1 kg karkówki wieprzowej
- łyżeczki peklosoli
- przyprawy:1 łyżeczka majeranku, pieprzu czarnego, pół łyżeczki papryki słodkiej, 1 łyżeczka przyprawy ekologicznej "Małgosi"
- opcjonalnie: 3 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka żelatyny + 100 ml zimnej wody
Wykonanie:
Mięso kroję jak na gulasz, połowę mięsa mielę, następnie łączę z druga połową mięsa. Żelatynę rozpuszczam w wodzie, dodaję do mięsa. Czosnek przepuszczam przez praskę i wraz z przyprawami dodaję do mięsa, które dokładnie wyrabiam ręką. Tak przygotowane mięso wkładam, a raczej ugniatam do szynkowaru, który najpierw wykładam woreczkiem do żywności (woreczki były w komplecie z szynkowarem). Zamykam i wkładam do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie wyciągam z lodówki, nalewam zimnej wody do garnka, którego spód wykładam ściereczką/ręczniczkiem. Woda ma się nie gotować, ale utrzymywać ok. 80 C. Mięso ma się parzyć tak długo, aż osiągnie 72 C. Przeważnie trwa to ok. 2 lub 2,5 godziny, a garnek powinien mieć wysokość szybkowaru, by co najmniej 3/4 szybkowaru było zakryte wodą. Po uparzeniu wyciągam szynkowar z wody, odstawiam, by ostygł i wkładam do lodówki. Karkówkę wyciągam z szynkowaru dopiero następnego dnia. Kroję jak wędlinę. Jeśli w ciągu kilku dni nie zjecie całości to można połowę wędliny zamrozić.

Smacznego!
Brak komentarzy.